Nie jestem fanką serialu lekarze, czy innych tego typu produkcji. Chociaż przyznam, że zawsze byłam odrobinę ciekawa jak wygląda życie lekarzy oraz tego, co ich popchnęło w tym kierunku. Uważam, że są to ludzie, w większości, o niesamowitych zdolnościach, którzy często są niedoceniani, ale przede wszystkim - są tylko ludźmi. Właśnie książka "Recepta na miłość" - która mimo swojej jednoznacznej nazwy, nie jest głupawym romansidłem - przedstawia codzienne życie i problemy nie tylko lekarzy, czy stażystów i przyszłych lekarzy, ale także ich najbliższych.
"Tętniące emocjami życie barcelońskich lekarzy."
