Gdy ja kreślę te zdania, gdzieś w Polsce
fani kryminału mogą cieszyć się towarzystwem jednego z autorów młodego
pokolenia, który miał już okazję zadebiutować na rodzimym rynku. Trasa promująca
powieść "Zamknięta prawda" trwa już jakiś czas i muszę przyznać, że raduje się me serce, widząc jak ochoczo i z nielichym rozmachem wydawcy stawiają na promowanie
polskich twórców i polskiej prozy.
Konstruktorem zagadki, z którą przyszło
mi się mierzyć ostatnie dwa tygodnie jest pan Bartłomiej Basiura, a jego dzieło
było dla mnie nowym doświadczeniem nie tylko z powodu zaskakującej treści, ale
głównie dlatego, że po raz pierwszy czytałem coś stworzonego przez kogoś
młodszego ode mnie.
