“7 razy dziś” jest debiutem autorki Lauren Oliver, którą pewnie większość osób kojarzy z fenomenalnej trylogii "Delirium". "7 razy dziś" została okrzyknięta międzynarodowym bestsellerem, przetłumaczono na dwadzieścia jeden języków. Jest to powieść, która pozostaje w pamięci na długo, a co najważniejsze - naprawdę zmusza do myślenia. Po kilku latach od premiery, Wydawnictwo Otwarte postanowiło jeszcze raz wydać tę książkę, tym razem w nowej, świetnej oprawie graficznej.
O akcji "Noc bibliotek":
W sobotę 30 maja 2015 r., od godz. 18.00 do świtu zapraszamy na pierwszą ogólnopolską Noc Bibliotek – pełną atrakcji wieczorno-nocną imprezę promującą czytelnictwo i biblioteki jako miejsca, w których warto bywać.
Wszystkie biblioteki biorące udział w akcji pojawiają się na specjalnej mapie Nocy, z której jest łatwo przejść do zapowiedzi wydarzeń w konkretnych bibliotekach. Ułatwia to sprawdzenie, co dzieje się w sąsiedztwie – wybranie się do najbliższej biblioteki, poznanie jej i przekonanie się, że tuż za rogiem czekają dostępne bezpłatnie nowości książkowe, czasopisma, gry. Że odbywają się tu ciekawe wydarzenia kulturalne, że można tu poznać sąsiadów i twórczo razem spędzić czas.
Wszystkie biblioteki biorące udział w akcji pojawiają się na specjalnej mapie Nocy, z której jest łatwo przejść do zapowiedzi wydarzeń w konkretnych bibliotekach. Ułatwia to sprawdzenie, co dzieje się w sąsiedztwie – wybranie się do najbliższej biblioteki, poznanie jej i przekonanie się, że tuż za rogiem czekają dostępne bezpłatnie nowości książkowe, czasopisma, gry. Że odbywają się tu ciekawe wydarzenia kulturalne, że można tu poznać sąsiadów i twórczo razem spędzić czas.
TUTAJ zobaczysz, które biblioteki
biorą udział w akcji "Noc bibliotek"
Nocy towarzyszy akcja „Przynieś książkę do biblioteki” – biblioteki zgłaszają podczas rejestracji książki poszukiwane przez czytelników, a odwiedzający mogą przekazywać już przeczytane pozycje ze swoich zbiorów.
Strona akcji na FB:
fb.com/nocbibliotek
fb.com/nocbibliotek
To jest prawdziwa Gra o tron
3 czerwca do księgarń trafi nowe, trzytomowe wydanie kultowego cyklu Królowie przeklęci Maurice’a Druona.
Pierwszy tom zawiera powieści: Król z Żelaza, Zamordowana królowa, Trucizna królewska.
Papieżu Klemensie!... Rycerzu Wilhelmie!... Królu Filipie!... Przeklinam was! Przeklinam was! Niech wasze rody będą przeklęte aż do trzynastego pokolenia!...
18 marca 1314 roku Jakub de Molay, wielki mistrz templariuszy, konając na stosie, rzucił klątwę na swoich prześladowców. Czy ziści się jego złowieszcza przepowiednia? Czy przekleństwo uderzy w niezłomnego Filipa Pięknego, zwanego Królem z Żelaza? Jaką cenę zapłaci Francja za zburzenie potęgi Zakonu Rycerzy Świątyni?
Wielkimi krokami zbliża się Dzień Dziecka! Zapewne wielu z was stoi przed ciężkim wyborem co kupić dziecku, młodszemu rodzeństwu, czy innemu młodocianemu z rodzinki.
EGMONT:
ŁAP OKAZJE NA DZIEŃ DZIECKA!
Na rynku jest tyle przeróżnych produktów, ale jak wybrać ten, który spełni nasze oczekiwania? Coś, co dziecku się spodoba, ale nie zostanie od razu rzucone w kąt, a jednocześnie coś, co nie nadwyręży naszego portfela, a przyniesie radość... W dobie, kiedy dzieci spędzają mnóstwo czasu przed komputerem, tabletem i innymi "dobrami XXI wieku" ciężko podarować coś mądrego i interesującego.
Według nas najbardziej sprawdzonym prezentem jest gra planszowa. Oczywiście, musi być odpowiednia dla wieku dziecka i choć trochę pokrywać się z jego zainteresowaniami. Jest to świetny sposób do wspólnego spędzania czasu, zacieśniania więzów rodzinnych i tych z rówieśnikami.
Dla młodych czytelników idealnym prezentem będzie oczywiście książka. Akurat Egmont ma chyba największa i najlepszą ofertę skierowaną do młodszych. Komiksy to też dobry prezent, głównie dla "dużych dzieciaków" ;)
Najlepsze naszym zdaniem gry "bez prądu" to:
Resztę gier, z którymi mieliśmy styczność można zobaczyć tutaj.
"Althea & Oliver", to kolejna książka z kategorii real life, która przedstawia historie dwójki nastolatków z problemami. Można by pomyśleć, że to kolejna oklepana książka, gdzie młodzież ma typowe problemy dla wieku dojrzewania. Jednak nie tym razem, "Althea & Oliver" opisuje nastoletnie życie i zmagania z nietypową chorobą - zespołem Kleinego-Levina.
"Maybe someday" to kolejne dzieło Colleen Hoover. Autorki znanej przede wszystkim z rewelacyjnej, chwytającej za serce i długo nie dającej o sobie zapomnieć - książki "Hopeless". Po sukcesie jakim okazała się wspomniana lektura i kacu książkowym, który mi przysporzyła, miałam dość spore oczekiwania wobec "Maybe someday".
O Rainbow Rowell i jej książce "Eleonora & Park" słyszał już chyba każdy. Kolejna świetna akcja marketingowa ze strony Wydawnictwa Otwartego, urocza okładka i słowa polecenia od samego Johna Greena... Jednak jak się ma treść książki w odniesieniu do popularności i zainteresowania czytelników, którą tak łatwo osiągnęła?
Życie Eleonory nie należy do najprzyjemniejszych. W domu żyje w ciągłym strachu przed mężem swojej mamy, a w szkole wcale nie jest lepiej. Bo jaką opinię może mieć nowa, biedna, rudowłosa dziewczyna, która w dodatku jest przy kości? Na szczęście na horyzoncie pojawia się Park. Przemiły, idealny chłopak, który odrywa Eleonorę od codziennych problemów za pomocą dużej dawki komiksów, dobrych kawałków i dotąd nieznanego jej uczucia, którym całkowicie niespodziewanie ją obdarzył.
Dziś mamy coś dla wszystkich poszukiwaczy skarbów i przygód! "Mumia. Wyścig w bandażach" to dość niepozorna gra, która szybko zrobiła karierę na naszym stole.
W tej grze wcielamy się w odkrywców i przemierzamy korytarze piramidy, gdzie czekają na nas liczne drogocenne przedmioty, ale także masa pułapek, które są dla nas zagrożeniem.
Temat jeży jest nam bardzo bliski. Nie dlatego, że chodzimy po lesie i często spotykamy te urocze stworzenia, ale dlatego, że sami mamy małą domową hodowlę jeży pigmejskich i codziennie spędzamy z nimi czas. Nic więc dziwnego, że z chęcią sięgnęliśmy po grę planszową, której głównymi bohaterami są te małe, kolczaste zwierzaki.
HIGH FIVE! to akcja, w związku z którą na stronie pojawiać się będą
rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź
najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp... Dzięki temu zarówno
czytelnicy mogą poznać bliżej nas, jak i my czytelników,
jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i
opiniami.
Jeśli chcesz przyłączyć się do akcji - nic prostszego! Zgłoś swój udział Pod tym postem - w komentarzu, skopiuj powyższy tekst oraz grafikę wraz z podlinkowaniem do podstrony z rankingiem i utwórz na swoim blogu własny HIGH FIVE! :)
W końcu przyszedł czas, na który wiele osób czekało od dawna - majówka. Niestety w tym roku nie maluje się ona zbyt kolorowo. Pogoda jakaś taka nijaka - zimno, deszczowo - jak tu grillować? Termin też niezbyt korzystny, kto to widział, żeby "wolne" wypadało wtedy, kiedy i tak większość osób ma wolne? Bez sensu... My w tym roku trochę bojkotujemy majówkę i nigdzie nie wyjeżdżamy. Głownie z powodu tej pogody, ale też pracy i masy zaległości... Dlatego też, jeśli jesteście w podobnej sytuacji, to mamy dla was 5 książek, dzięki którym poczujecie się jak na majówce!
Bo przecież od tego zaczyna się każda udana majówka! A jeśli podróż, to oczywiście "Magiczna Gondola" E. Voller, gdzie razem z bohaterką odbędziemy podróż w czasie i wylądujemy w XV wiecznej malowniczej Wenecji!
2. Natura/plener - czyli książka, w której jesteśmy blisko natury.
Podczas majówki (tej słonecznej, a nie...) uciekamy z miast i rozkoszujemy się pięknymi zielonymi terenami, łapiemy pierwsze ciepłe promienie słońca... Dlatego też idealną sagą jest "Klątwa Tygrysa" C. Houck, bo nie ma nic bliższego naturze jak bieganie po dżungli w towarzystwie książąt zaklętych w tygrysy.
Grillowanie to nieodłączny element majówki, książka, która według mnie najlepiej symbolizuje to ciepło, oczekiwanie na wysmażoną karkówkę. To oczywiście "Próba ognia" J. Angelini. Jest to rewelacyjna książka, która wciąga, pobudza masę emocji, jest nieprzewidywalna i ciężko się od niej oderwać.
Kiedy już pospacerujemy, nawdychamy się świeżego powietrza, po czym napełnimy nasze brzuchy jedzonkiem z grilla, to pora trochę odpocząć - naładować akumulatory, by jakoś przetrwać do wakacji. W tym miejscu chciałabym polecić książkę "Eleonora & Park" R. Rowell, którą miałam okazję ostatnio czytać i przy której naprawdę przyjemnie odpoczęłam. Jest to bardzo ładna, delikatna powieść, która całkowicie mnie urzekła.
Wiadomo, że wszystkie wymienione już punkty przynoszą o wiele więcej radości, gdy spędzamy je w doborowym towarzystwie. Tutaj wybór był dla mnie trudny. Chętnie spędziłabym majówkę z jedną z moich ulubionych postaci, ale obawiam się, że Katniss ("Igrzyska Śmierci") wznieciłaby jakiś bunt, albo spaliła grilla. Julia ("Dotyk Julii") mogłaby mnie zabić swoim dotykiem... Najlepszym wyborem chyba byłaby Six ("Szukając Kopciuszka"), bo nie posiada żadnych niszczycielskich mocy, co prawda - jest nieco szalona, ale to gwarantuje dobrą zabawę.
Tak się prezentuje moja zastępcza forma dla majówki, co prawda wszystkie te tytuły już czytałam (dlatego je wam polecam :D), więc sama w czasie "wolnego" poczytam coś innego :) A wy jakie macie czytelnicze plany na majówkę? Jak wyglądałaby wasza majówka złożona z książek?

Formuła imprezy jest prosta - przez dwa dni, sobotę i niedzielę, będzie można przyjść na miejsce imprezy i grać, grać, grać.
DATA: 16-17 maj 2015
GODZINY: sobota 10-20, niedziela 10-18
MIEJSCE: Gdynia Arena, ul. Kazimierza Górskiego 8, Gdynia (jak dojechać?)
BILETY: normalny 15 zł / dzień, dwudniowy 20 zł, rodzinny 10 zł / dzień (bilety)
Zapraszamy do naszej video relacji z zeszłorocznego festiwalu GRAMY:
Festiwal GRAMY w tym roku, tak jak i w zeszłym, będzie miał dwie edycje - wiosenną w Gdyni i jesienną w Gdańsku. W 2014 roku byliśmy na obu tych edycjach i naszym zdaniem Gdyńska edycja jest lepsza. W Gdańsku podczas festiwalu odbywały się też Targi Gra i Zabawa, więc jak można się domyślić - całe wydarzenie było nastawione bardziej na dzieci, których rozbiegana była tam cała masa. Kolejną rzeczą, która wyróżnia od siebie te dwie edycje jest to, że w Gdańsku dominowały stoiska, gdzie można było zakupić przeróżne rzeczy - zabawki, gadżety, jedzenie, pierdoły, w tym także i gry.
Nie uważamy, żeby było tam źle, ale w Gdyni po prostu bardziej nam się podoba. Co prawda miejsce jest mniejsze, ale lepiej usytuowane, z lepszym dojazdem. Dużym plusem jest to, że można sobie zrobić przerwę od grania i skoczyć coś zjeść do Centrum Riviera (które jest największym centrum handlowo-rozrywkowym na Pomorzu). W Gdańsku nie było takiej opcji, bo festiwal miał miejsce na jakimś odludziu i bez samochodu (oraz jakiejkolwiek wiedzy o tym rejonie) było ciężko gdziekolwiek dotrzeć - stało jednak kilka aut z jedzeniem przed wejściem, co na pewno może zaliczać się do plusów, bo coś zjeść się dało. Co prawda w Gdyni "monopol" na sprzedawanie gier ma Rebel, jednak ani trochę nam to nie przeszkadza. Wręcz ratuje nasze portfele :P
To tylko niektóre z powodów, dla których uważamy, że w Gdyni jest lepiej. Może o ile znajdą się ciekawi, to kiedyś zagłębimy się w to bardziej. Teraz przede wszystkim chcielibyśmy was zaprosić na tegoroczny festiwal! My oczywiście wybieramy się na Gdyński Festiwal GRAMY, który ma miejsce już za trzy tygodnie! Jesteśmy ciekawi, czy kogoś z was tam spotkamy...?
Po książkę "Chłopak na studniówkę" sięgnęłam całkowicie spontanicznie. Po prostu spodobał mi się jej fragment, z którym miałam okazję się zapoznać. Uznałam, że będzie to taka lekka i przede wszystkim zabawna parodia zmagań przed-studniówkowych.
Do pamiętnego wieczoru, którym jest bal studniówkowy, zostały już tylko 2 miesiące i 2 tygodnie, a Malina wciąż nie ma z kim odtańczyć poloneza. Dziewczyna jest zdesperowana i całkowicie zmotywowana, żeby zdobyć partnera na studniówkę.
Akcja książki "Chłopak na studniówkę" ma formę pamiętnika, w którym główna bohaterka Malina chronologicznie - z uwzględnieniem czasu, który został do tego wielkiego wydarzenia oraz z aktualną godziną - opisuje swoje gorączkowe poszukiwania partnera.
Niestety pozycja ta okazała się zupełnie inna, niż z początku mi się wydawało. Imię i nazwisko autorki sugerowało, że jest to raczej dzieło jakiejś zagranicznej pisarki, co nie ma dla mnie kompletnie sensu, bo książka jest do bólu polska i zostały w niej opisane polskie realia, czasami trochę prześmiewczo.
Kolejną sprawą, która nie przypadła mi do gustu jest kreacja głównej bohaterki. Malina, bo tak właśnie nazywa się desperatka szukająca partnera na swoją studniówkę, poza tym, że nosi przedziwne imię, to sama w sobie jest mega dziwaczna. Ta postać jest pełna sprzeczności i irytujących cech, które z początku wydawały mi się dość zabawne, ale już po pewnym czasie marzyłam już tylko, by dobrnąć do ostatniej strony.... Na szczęście lektura jest cieniutka, przy odpowiednim zaparciu można ją wymęczyć w jeden dzień.
Malina potrzebuje partnera, by odtańczyć poloneza, bo w przeciwnym razie świat się zawali i... Pani od wychowania fizycznego będzie jej kazać tańczyć samej?! Szuka go na każdy możliwy sposób - przez rodzinę, znajomych, jest nawet gotowa by takiego wynająć! Desperatka nie ma prawie żadnych wymagań i pozwala na to, aby jej babcia szukała dla niej chłopaka... No sorry, ale coś tu jest nie tak chyba. Ponadto Malina to taki typ dziewczyny, która udaje, że nie interesuje jej opinia innych i śmieje się z ich zachowań, co na kilometr śmierdzi zazdrością i zawiścią. Po czym marudzi jaką to piękną studniówkę chciałaby mieć, a następnie nawet się nie stara by dobrze wyglądać... Jak dla mnie jest rozchwianą emocjonalnie, sarkastyczną, "wszystko mającą gdzieś" dziewczyną, czyli takim typem osoby, któremu nie wiem czy współczuć, czy raczej unikać.
Pomysł na książkę z początku wydawał mi się ciekawy, jednak wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Czytając o Malinie cały czas odczuwałam negatywne nastawienie do studniówki, co w głównej mierze spowodowało, że ja odczułam niechęć do tej książki. Nie chcę tu wysnuwać żadnych obraźliwych wniosków, ale całość odebrałam tak jakby autorka chciała przekazać jakim kiczem jest studniówka. Osobiście uważam, że komentowanie tego aspektu jest bez sensu, bo każdy uważa inaczej. Mi po prostu nie spodobał się sposób w jaki historia ta została przedstawiona, może dlatego, że jest napisana z punktu widzenia trochę takiej ofiary losu, do którego nigdy nie miałam dostępu. Na mojej studniówce bawiłam się bardzo dobrze i życzę wszystkim, którzy bal maturalny mają jeszcze przed sobą, by im również ten wieczór przyniósł wiele radości. I pamiętajcie - mimo iż czegoś takiego nie doświadczyłam - to jestem zdania, że lepiej iść samemu, niż z partnerem wyszukanym przez babcię lub "zamówionym" z internetu.
Autor: Kaya Herman
Gatunek: Młodzieżowa
Wydawnictwo: Nowy Świat
Liczba stron: 188
Wydawnictwo: Nowy Świat
Liczba stron: 188
Na stronie wspieram.to ruszyła kampania crowdfundingowa, gdzie zbierane są fundusze na nową grę planszową osadzoną w klimatach postapo. Miłośnicy Mad Maxa, Neuroshimy i podobnych produkcji mają zatem świetną szansę zasponsorować powstanie gry i mieć możliwość otrzymania egzemplarza + dodatkowych gadżetów jako jedni z pierwszych!
Wydawcą gry jest Badger's Nest, twórca gry "7 Ronin", w którą mieliśmy okazję grać oraz zrecenzować (link do recenzji).
Życzymy udanej zbiórki pieniędzy i namawiamy wszystkich do dorzucenia się do tej świetnej akcji. Więcej o grze poczytanie na stronie samej kampanii (klik).
![]() |
| *grafika oraz poniższy opis ze strony kampanii |
"Rycerze Pustkowi to rozbudowana przygodowa gra planszowa osadzona w dystonicznej Australii – kontynencie zniszczonym przez kataklizmy wywołane ludzką chciwością oraz działaniami koncernu Cerbero, który uczynił z kraju poligon doświadczalny dla swoich dziwacznych eksperymentów. Gracze wcielają się w bohaterów tego postapokaliptycznego świata, po czym ruszają na pustkowia, gdzie przeżywają niezwykłe przygody, zmagają się z wrogami, handlują i realizują cele różnych misji. Muszą mądrze gospodarować dostępnymi surowcami, jak paliwo, czy amunicja, a w walce wykazać się wyczuciem taktyki. Każdy z nich ma też szansę sprawdzić się jako Padliniarz, którego zadaniem jest utrudnić życie pozostałym uczestnikom gry."
Życzymy udanej zbiórki pieniędzy i namawiamy wszystkich do dorzucenia się do tej świetnej akcji. Więcej o grze poczytanie na stronie samej kampanii (klik).
"Gniewna gwiazda" to trzeci i ostatni tom trylogii "Kroniki Czerwonej Pustyni". Jest to seria, która już od pierwszego tomu budziła w czytelnikach przeróżne uczucia ze względu na nietypowy zapis dialogów. Jednak pomysł Moiry Young był tak interesujący i mało eksploatowany, że trylogia ta stała się bestsellerem i zdobyła wiele nagród.
Wydawnictwo Amber na swojej stronie opublikowało taki oto komunikat:
Z okazji Światowego Dnia Książki (23.04.2015) wszystkie nasze książki objęte są rabatem 50%!
Czas trwania promocji: 15 kwietnia (godz. 10:00) - 26 kwietnia (godz. 22:00).
Serdecznie zapraszamy na szaleństwo zakupowe z książką w roli głównej.
Jak widać - Wydawnictwo Amber posiada dość rozległą ofertę:
W promocji znalazło się sporo książek, które chętnie bym widziała na swojej półce m. in.: Trylogia "Niezgodna" + "Cztery", "Kochani, dlaczego się poddaliście". Niestety zauważyłam, że niektóre książki, głównie te starsze, są niedostępne. A jak u was? Wypatrzyliście coś ciekawego dla siebie? Sięgacie po książki Wydawnictwa Amber?
































