Na tę książkę, czyli tom trzeci i zarazem ostatni Trylogii Valisarów, autorstwa Fiony McIntosh, czekałem z niecierpliwością. Po średniej części pierwszej, ale za to o wiele lepszym tomie drugim, od zwieńczenia cyklu oczekiwałem bardzo wiele. Z dwóch zaciekłych wrogów - Leonela i Loethara - których poznaliśmy w "Królewskim wygnańcu" teraz zrobiło się ich czterech, a każdy z nich ma oczywiście swoich sprzymierzeńców. Zanosiło się więc na pełną akcji i napięcia powieść, jednak przyznam szczerze, że czuję się nieco zawiedziony. Trochę więcej oczekiwałem od tej książki. Nie mówię, że nie było ciekawie i "Gniew króla" jest jakąś całkowitą porażką, ale nastawiłem się na coś znacznie lepszego i bardziej emocjonującego. Niestety "Krew tyrana", czyli księga druga sagi była w tym wypadku tą najlepszą częścią...
[Bardzo prawdopodobne, iż to pierwsza recenzja tej książki w Polsce:)]
Co zdarza się bardzo rzadko, a być może nie zdarzyło mi się jeszcze nigdy - niemal od razu po przeczytaniu niniejszej książki zasiadłem do spisywania recenzji. Czy to dlatego, że "Krew tyrana" mi się podobała? Ależ owszem, jak najbardziej!
"Krew tyrana" to drugi tom Trylogii Valisarów, która zapoczątkowana została "Królewskim wygnańcem" (<recenzja - klik>). I choć tom pierwszy był bardzo dobry i czytało się go z zainteresowaniem, to druga część okazała się jeszcze lepsza!
[Uwaga: Nie czytając tomu pierwszego nie zalecam sięgać po drugi, a co za tym idzie - ryzykownym jest czytanie poniższej recenzji. Na własną odpowiedzialność :)]
Fiona McIntosh, australijska pisarka, zadebiutowała w 2001 roku trylogią "Trinity", która ukazywała się na polskim rynku w latach 2005-2007. Od tamtego czasu nie wyszły żadne jej nowe dzieła. Do czasu. Na księgarnianych półkach pojawiła się niedawno "Trylogia Valisarów", która opublikowana była w języku angielskim w latach 2008-2010.
Księga pierwsza trylogii, zatytułowana "Królewski wygnaniec", rozgrywa się na, wykreowanym przez pisarkę, kontynencie Dłoni, na którym mieszczą się kraje Koalicji Denova. Jest ich łącznie siedem, jednak to Penraven odgrywa tu rolę kluczową. Penraven, które - jak i inne królestwa - zostało zaatakowane przez barbarzyńskiego najeźdźce Loethara. Jest ostatnim celem na mapie podbojów, a wszystko ułatwia jeszcze pomoc z wewnątrz...


