Jest później niż się wydaje.
02 czerwca
Cześć!
Kompletnie nie wiem od czego zacząć po tak długiej przerwie... Przede wszystkim bardzo miło mi, że mimo iż nic nie było wrzucane na stronkę to i tak nie umarła ona śmiercią naturalną. Fajnie, że nadal tu wchodziliście, statystyki nie kłamią!
Kolejna sprawa to - nie było mnie bo miałam przez kilka ostatnich miesięcy dość intensywny okres w życiu, w pracy, do tego zachorowałam i wszystko miałam w d... nosie. Brak siły, brak chęci żeby robić coś więcej niż tylko oddychać (w króciutkich przerwach między pracą, badaniami, lekarzami i czasem szkołą). A kiedy czułam się lepiej to nie mogłam marnować tego czasu na siedzenie przed kompem.
Kilka razy wydawało mi się, że pora wrócić i nawet chwilami miałam do tego zapał, ale jednak zawsze coś mnie powstrzymywało. Nie potrafię określić jak to będzie teraz, ale zaczęło mi brakować tego całego pisania, wyrażania swojej opini, bycia blogerem. Wiem już na pewno, że nie do końca podobało mi się to jak było to prowadzone wcześniej.

Brzmi to trochę jakbym nie miała już pisać o książkach, ale tak nie jest. Będę o nich pisać, całą prawdę, moje odczucia, ale nie tylko o nich. Nie będą to codziennie posty, bo nie czytam XX książek w miesiącu, robię różne inne rzeczy. I właśnie o tych różnych innych rzeczach, między innymi, chciałabym pisać. Spojrzałam na wszystko z dystansu i nabrałam nowego podejścia do wielu spraw, mam nadzieję, że będziecie chętni by poczytać o tym co mam do powiedzenia.