Recenzja książki "S.E.K.R.E.T."
31 sierpnia
"S.E.K.R.E.T." jest kolejną książką z gatunku literatury erotycznej, którą miałam przyjemność przeczytać. Mimo iż podobno autorka częściowo inspirowała się "Pięćdziesięcioma twarzami Greya", to moim zdaniem jest to coś całkowicie innego.
„(...) melancholia nie ma w sobie nic z romantyczności.
To po prostu ładniejsze określenie depresji.”
Cassie jest młodą, trzydziestopięcioletnią wdową, która wiedzie dość puste, smutne i monotonne życie. Jednak wszystko ulega zmianie, gdy kobieta trafia w ręce tajemniczej organizacji...
S.E.K.R.E.T. ma na celu pomóc kobietom w odkryciu siebie na nowo poprzez realizacje najskrytszych fantazji seksualnych. Jest to grupa wspaniałych i pewnych siebie kobiet, które wzajemnie się wspierają i pomagają w przemianie takim zagubionych osobom, jak główna bohaterka.
"Bez osądzania, bez granic, bez wstydu."
Nie jest to erotyk na miarę E.L. James... Nie ma w niej mrocznego nieznajomego, wkoło którego skacze bohaterka, ani sadomasochistycznych scen. Wszystko opisane jest subtelnie i bez niepotrzebnej brawury oraz wulgaryzmów, z którymi pisarze erotyków często lubią przesadzać. Książka pokazuje drogę, jaką Cassie musi przebyć. Począwszy od poddania się, przez odwagę, zaufanie, hojność, nieustraszoność, by zdobyć pewność siebie, zaspokoić ciekawość, aż w końcu odzyska żywiołowość i stanie przed wyborem...

Osoba Cassie bardzo przypadła mi do gustu, a obserwowanie jej przemiany było czystą przyjemnością. Uważam, że autorka wykonała kawał świetnej roboty kreując główną bohaterkę właśnie w taki sposób - myślącą logicznie, nienaiwną, a przede wszystkim - nieidealną.
„(...) jedyną rzeczą, która stoi pomiędzy tobą
a prawdziwym życiem, jest strach.
Pamiętaj o tym.”
Tak jak już wspominałam - autorka w swoich erotycznych opisach nie posłużyła się żadnymi wulgaryzmami, co jest moim zdaniem ogromnym plusem i dzięki czemu znacznie lepiej odebrałam tę książkę. Ponadto, ogólnie całość została napisana w przyjemny, logiczny sposób, bez niedomówień i z nutką romantyzmu. Dwuczęściowa oprawa jest świetna, bardzo subtelna i pobudzająca ciekawość. Jednak nie mogę nie wspomnieć o małym minusie. Przez całą książkę bohaterka to "Cassie", a jednak, ze dwa rady pojawia się spolszczona wersja: "Kasi". Niby nie jest to wielka rzecz, ale przykuła moją uwagę.
"S.E.K.R.E.T." czytało mi się bardzo przyjemnie i na pewno na długo pozostanie w mojej pamięci. Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło. Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, ale - jak już wspomniałam - to nie jest typowy erotyk! "S.E.K.R.E.T." wychodzi poza ramy, wpuszczając trochę świeżości w literaturę erotyczną. Już nie mogę się doczekać dalszych losów Cassie Robichaud.
Autor: L.M. Adeline
Gatunek: Literatura współczesna/erotyczna
Seria / cykl wydawniczy: S.E.K.R.E.T t.1
Wydawnictwo: W.A.B
Liczba stron: 321
3 comments
Nie czytałam, a skoro to nietypowy erotyk, może sięgnę :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
Mnie sceny erotyczne nie porwały. Spodziewała się czegoś bardziej wyrafinowanego...
OdpowiedzUsuńLubię powieści erotyczne, ale potrzebuję w nich czegoś, co naprawdę mnie zafascynuje. Ta książka wydaje mi cię ciekawa, więc może kiedyś po nią sięgnę.
OdpowiedzUsuń