Recenzja gry planszowej - Battleship, Statki, Bitwa morska
30 grudnia
Recenzowaliśmy już książki, komiksy, filmy, powoli wkraczamy także i w krainę gier. Ale nie tylko tych komputerowych! Czasem trzeba zrobić sobie nieco przerwy od sprzętów elektronicznych... i wtedy właśnie idealnie sprawdzają się gry planszowe! Postanowiliśmy więc przybliżyć wam jedną z nich, ale to nie wszystko! Zrobimy to - uwaga - wspólnie, czego jeszcze do tej pory nie było. Zaczynamy! :)
Któż by nie znał gry w statki? Kiedyś wystarczyła kartka papieru, dwa ołówki i można było rozpocząć rozgrywkę. Teraz czasy się nieco zmieniły i produkowane są gry planszowe, które tą archaiczną grę nieco ubarwiły. Niepotrzebne są więc już kartki i ołówki, a co za tym idzie - rozgrywka zrobiła się bardziej przejrzysta. Gra, o której właśnie piszemy, czyli "Battleship...", jest bardzo atrakcyjnie skonstruowaną planszą, dzięki której legendarne już "statki" wkraczają w całkiem nowy wymiar.
Chociaż na pewno nie jest to pomysł oryginalny i podobne twory pojawiły się już wcześniej na rynku, to jednak omawiana przez nas pozycja nie jest taką zwyczajną kopią, a czymś oryginalnym. Gra bowiem bazuje na filmie o nazwie "Battleship - Bitwa o Ziemię". Co w związku z tym? Cały design tego produktu wykonany jest w oparciu o motyw z filmu, czyli potyczkę dwóch flot - ludzi oraz pozaziemskiej cywilizacji. Gracze wybierają więc swoją stronę konfliktu: kto stanie w obronie Ziemi, a kto spróbuje ją zniszczyć? Jeden z nich dowodzić będzie flotą marynarki wojennej, a drugi zostanie dowódcą floty kosmicznych statków.
Cała plansza jest świetnie wykonana. Jak na załączonym zdjęciu - mamy tu pole, gdzie rozmieszczamy swoje okręty, oraz drugie przedstawione tu w formie radaru, na którym staramy się wykryć wrogą armię. Każdy gracz ma do dyspozycji plik kart (którymi można urozmaicić rozgrywkę), pięć swoich statków oraz pionki w kolorze białym i czerwonym. Co znacznie ułatwia grę - pionki białe służą do oznaczania tzw. "pudeł", a czerwonymi oznaczamy strzały celne. Każdy statek ma również specjalnie wykonane otwory, dzięki którym możemy również oznaczyć go pionkiem, jeśli został "trafiony". Kolejnym plusem tej gry jest to, że cała plansza mieści się wewnątrz niewielkiej i dość poręcznej walizki. Dzięki temu "Battleship..." możemy zabrać ze sobą dosłownie wszędzie i przemieszczanie jej nie sprawia żadnego problemu. Jest jednak pewne "ale"... Dopóki walizka jest zamknięta - wszystko jest w porządku. Natomiast podczas rozgrywki, gdy każdy gracz dostaje swoją połówkę... Cóż - jeśli nie gramy na stole, to aż strach się poruszyć. Cała konstrukcja jest dość ruchoma i niestabilna, zatem łatwo możemy wysypać całą zawartość luźnych elementów, ale istnieje także ryzyko, że umieszczone już pionki po prostu wylecą z otworów. Byłoby to dość niefortunne, zaleca się więc rozgrywkę na twardym podłożu.

Polecamy osobom w każdym wieku!
Tytuł: Battleship, Statki, Bitwa morska
Gatunek: Gra planszowa / Strategiczna
Wydawca: Hasbro
Ilość graczy: 2
Rekomendowany wiek: 7+
Ocena: 8/10
3 comments