­

High Five! - Moje ulubione okładki książek

17 lipca



HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...

Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. 

Jeśli chcesz przyłączyć się do akcji - nic prostszego! Zerknij na dotychczasowe tematy >TU - lista dostępnych<, wybierz ten, który cię interesuje i zgłoś swój udział w komentarzu pod odpowiednim tematem. Czyli innymi słowy - wklej tam link do twojego rankingu :) Nie zapomnij umieścić w swoim HIGH FIVE! powyższego tekstu oraz grafiki wraz z podlinkowaniem do podstrony z rankingiem (tej). Zapraszamy :)


To już jedenasty ranking High Five! :) Od tej pory H5 będą pojawiać się raz na miesiąc. Będziemy je robić tak jak dotychczas, czyli na zmianę. Raz ja, raz Zuzia. Nie ma takiego zapotrzebowania, by ukazywały się częściej, a paradoksalnie - niby wakacje, a czasu jakby mniej. No, to jedziemy z dzisiejszym tematem, a mianowicie...


Ranking stworzony przez: Zerra
Temat: Moje ulubione okładki książek


1. "Malowany Człowiek"
Ech, te książki Petera V. Bretta mnie prześladują. Jeszcze nie otrząsnąłem się po lekturze "Wojny w blasku dnia. Księgi II" (recenzja tutaj)... Ale cóż mam poradzić? Nie dość, że to jeden z moich ulubionych autorów, moja ulubiona saga, która zawiera jednego z moich ulubionych książkowych bohaterów... No, to jeszcze okładka bardzo mi się podoba! Czy jestem jeszcze fanem, czy już psychofanem...?




 


2. "Głową w mur"
To jedna z pierwszych książek osadzonych w takich bardziej "mhrocznych" realiach, jaką przyszło mi czytać i do dziś dzień wyczekuję na trzecią, finalną, część... Acz, Rafał W. Orkan niezbyt się do tego kwapi. Szkoda... W każdym razie. Jest to jedna z lepszych okładek, z jakimi przyszło mi się zetknąć.








3. "Kłamca"
Choć jeszcze nie czytałem "Kłamcy" Jakuba Ćwieka (hańba mi!), to już dawno bardzo spodobały mi się okładki tych książek. Co tu dużo mówić? Nie wiem czy faktycznie pasują do treści, ale naprawdę są świetnie wykonane!






 
4. "Martwe Jezioro"
W zestawieniu nie mogło zabraknąć, oczywiście, również Marcina Mortki. Zarówno "Martwe Jezioro", jak i "Druga Burza" mają według mnie bardzo oryginalne i ciekawe okładki. Może ta druga nawet i lepszą... Niby nic specjalnego, a jednak... A poza tym zapraszam do video recenzji, jeśli ktoś nie widział (tutaj).




 


5. "Grillbar Galaktyka"
Jako fan Kossakowskiej nie mogę również nie wspomnieć o jej książce  Chociaż nie... Mogę. Jednakowoż "Grillbar..." ma naprawdę ciekawą i intrygującą okładkę, która aż kusiła z półki w księgarni. A tu również video recenzja, do której zapraszam (o, tutaj).









Takież są i moje typy ulubionych okładek. Być może znalazłbym ich jeszcze kilka, choć... Ku mojemu zdziwieniu - rozglądając się po półkach, doszedłem do wniosku, że chyba łatwiej przyszłoby mi wymienić te zdecydowanie nielubiane okładki... O, i dopiero się zorientowałem, iż wszystkie powyżej wymienione są od Fabryki Słów. No, trzeba przyznać, że sporo mają właśnie okładek na wysokim poziomie, z czego byli w sumie znani :) Teraz to już różnie bywa...

A wy jakie macie swoje typy? Zapraszam do komentowania, ale także do stworzenia własnego rankingu High Five! - Moje ulubione okładki książek :)

UWAGA: Prosimy o zgłaszanie swojego udziału (wklejenie linka do swojego rankingu) w odpowiednich postach z kategorii "High Five". Czyli np. jeśli jesteście chętni na zrobienie rankingu powyższego, to zgłaszajcie linki w komentarzach poniżej ;)

Zobacz także:

Łączna liczba wyświetleń

783,000